Opublikowano 05.01.2014, autor: Admin-Dawid"Korzenie zła – Wirus wiary"


Wybitny intelektualista Richard Dawkins, słynny oksfordzki biolog, ateista, człowiek nazywany „rottweilerem Darwina”, udowadnia, że z religii wypływa przede wszystkim zło. Omawia on trzy wielkie systemy religijne – chrześcijaństwo, judaizm i islam.

GD Star Rating
loading...
Korzenie zła - Wirus wiary, 7.3 out of 10 based on 15 ratings
Podziel się na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Google Bookmarks
  • Drukuj
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Mixx
  • Blogplay
  • Blip
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Gwar
  • Twitter
  • Śledzik
  • elefanta
  • Forumowisko
  • PDF
  • Pinger
  • Yahoo! Bookmarks
  • Yahoo! Buzz

2 852 odsłon



20 odpowiedzi na „“Korzenie zła – Wirus wiary””

  1. Jacek pisze:

    jak ten naukowiec gada o pedałach to niech naukowo wytłumaczy według swojej teorii ewolucji dlaczego nawet u zwierząt bez sumienia akurat facet z facetem nie jest normalne, i setki tysięcy lat ewolucji tego nie zmieniło

    GD Star Rating
    loading...
    • Mean3693 pisze:

      Jacek, tak sie składa ze akurat u zwierząt zachowania homoseksulane sa w pełni normale, tylko ludzie maja z tym problem, wlasnie przez swoją „moralnosc” , istnieje gatunek nietoperza gdzie poza pora godów, homoseksualistami jest 90% wszystkich osobników, nie pisz glupot jak nie masz pojecia o temacie

      GD Star Rating
      loading...
  2. fenix1991 pisze:

    To nie jest żaden film dokumentalny tylko agitacyjny ;D Rozumiem że ten film ma wywoływać jakieś zszokowanie/zainteresowanie czy pogardę? Nic ciekawego nie było tutaj powiedziane czy wyjaśnione, bezmyślna krytyka jednej ideologi i propagująca inną ideologię, niestety ostatnio wiele takich filmów się naoglądałem i jestem już odporny ;P

    GD Star Rating
    loading...
    • egoniusz pisze:

      Kolego czytając twoje wypowiedzi ,zaczynam dochodzić to wrażenie ze piszesz je aby pisać.
      W twojej jest brak logiki,jest wręcz głupia.
      Czy ty wiesz o czym sam piszesz?.
      Bezsens twojego „rozumowania” mnie wręcz rozbawia :)
      cyt.twoja wypowiedz:bezmyślna krytyka jednej ideologi,jaka bezmyślna? przedstawia rozsądne argumenty np dlaczego małe dzieci sa poddawanie indoktrynacji,stwierdza ze to jest nie właściwe podejście.
      Argumentując to tym,ze dzieci nie sa intelektualnie w pełni ukształtowane wiec nie sa gotowe do podejmowania decyzji ,czy chcą należeć do danej religii czy nie.
      Z reszta kogo ty krytykujesz profesora? a kim ty jesteś? albo za kogo sie uważasz,radze ci troszkę pokory do samego siebie.
      Zapewne jesteś jeszcze młody, i piszesz nie przemyślane pierdoły.
      Pozdrawiam,i proszę o bardziej przemyślane komety.pls

      GD Star Rating
      loading...
  3. STOP RELIGIOM pisze:

    polecam wygooglowac STOP RELIGIOM lub zobaczyc strone http://www.noreligion.comxa.com
    materialy o patologi w kosciele i religi w polsce i na swiecie na przeestrzeni ostatnich kilku lat!

    GD Star Rating
    loading...
  4. fenix1991 pisze:

    „egoniusz” – Profesor nie zawsze jest mądry i inteligentny, zwłaszcza jeśli jest przekonany o jakiejś ideologii, wtedy nie jest obiektywny, chyba że dostaje kasę za to że ma kłamać ale już nie jest profesorem, musisz się nauczyć rozróżniać ideologie i filozofie a wtedy świadomie będziesz mógł za nimi agitować wiedząc co dzięki nim możesz uzyskać Ty i Twój naród, a co do indoktrynacji to jest nią każda ideologia czy filozofia, nie tylko religijna, ateistyczna ale także i komunistyczna, jest nią także racjonalizm, marksizm czy libertarianizm. Dzięki każdej z nich uzyskujesz różne efekty, w gospodarce, w narodzie czy społeczeństwie a nawet nauce…
    I owszem, ten film bezmyślnie krytykuje jedną ideologię agitując za drugą, wpajając że jedna z nich jest lepsza. Typowy film agitacyjny :) Nie przedstawiono co mają wnosić inne ideologie, jakie obowiązują w nich prawa i jakie cele i efekty dzięki nim(ideologiom) możemy uzyskać, jest to powierzchniowy film nie konkretyzujący celów każdej z ideologii, to jest tylko jakaś opowiadanka dla napalonych ateistów, to wszystko… :) Przy czym nie krytykuję ateistów, gdyż najczęściej nieświadomie krytykują inne ideologie/filozofie…
    A dzieci nie są w stanie decydować racjonalnie o sobie dlatego są one własnością rodziców i to oni mają decydować o swoich dzieciach oraz to oni mają decydować jaką ideologię chcą przekazać swojemu dziecku a nie jakiś profesor, nieważnie czy chcą im przekazać ideologię islamu, chrześcijaństwa, komunizmu, ateizmu(który nie zawsze jest racjonalny) czy choćby racjonalizmu lub rasizmu, takie moje zdanie, to wszystko… ;P
    „STOP RELIGIOM” – Religie powstały po to by realizować jakieś cele, już to gdzieś pisałem…

    GD Star Rating
    loading...
  5. egoniusz pisze:

    Nie zienia to faktu,ze ateizm jest naturalna ewolucja toku myślenia ludzkości.
    Religijność wyginie jak dinozaury,uderzone kometa racjonalnego myślenia :) bez zabijana i rzucania kamieniami w kościoły.

    GD Star Rating
    loading...
  6. fenix1991 pisze:

    Tu wygrywa Twój ateizm: http://www.youtube.com/watch?v=6rl1S6Klk5g
    Widzę że mimo moich tłumaczeń nie rozumiesz po co zostały stworzone religie, przykre to…
    I spokojnie, jedynymi którzy będą rzucali kamieniami to na pewno nie będą ateiści bo Ci srają ze strachu, co ja gadam, Polacy nawet rządu czy ustroju boją się zmienić a mają nadzieję że będą kiedykolwiek coś warci… http://www.youtube.com/watch?v=f5pvMSwbaY4
    Religie jak już pisałem zostały stworzone by osiągać jakieś cele, gospodarcze, cywilizacyjne czy demograficzne, gdy jedne religie upadają to rodzą się nowe, jedne lepsze, drugie gorsze tworząc jakieś cywilizacje…
    Ateiści nie stworzą żadnej cywilizacji, są na to zbyt głupi i strachliwi…
    Ateizm się przydaje naszym okupantom bo wiedzą że niewolnicy którzy nie wierzą w życie wieczne i boją się umierać nie przeciwstawią się zbrojnie NIKOMU, a to mordercom, a to bandytom lub złodziejom…
    Każda cywilizacja która odchodziła od swojej religii upadała i trwało to od kilkudziesięciu do kilkuset lat, z naszą będzie dokładnie to samo no chyba że się obudzimy i zrozumiemy że życie nie jest najważniejsze, a ważniejsza jest rodzina, wiara, wolność, godność, naród lub niepodległość niż pierdolenie jakichś przekupionych profesorków…
    Chcesz to żyj sb dalej w swoim ateistyczno-gejowsko-bolszewickim świecie ale zderzysz się ze ścianą już w niedalekiej przyszłości. A co do tej lewicowo-bolszewickiej ideologii to muszę bolszewikom przyznać że udało im się obalić cywilizację zachodnią i wiarę chrześcijańską, jeszcze trzyma się zapyziała środkowa i wschodnia Europa ale jeśli nic nie zrobimy to albo wymrzemy demograficznie albo zostaniemy skolonizowani, tyle pozostanie to Twoim ateizmie, braku przywiązania do jakichś wartości i przekonaniu że życie jest najważniejsze i każdy ma do niego prawo…

    GD Star Rating
    loading...
    • egoniusz pisze:

      hehehe feniks kretyn z ciebie, od zera do 10 daje ci 10,sam jesteś tchórzliwa ksenofobiczna ciota :)
      Co ty wiejski głupku masz do zaoferowania? ty takie bzdury piszesz ze tego nawet czytać sie nie chce,ale rozbawiłeś mnie znowu!!!
      No nie, wiejski głupek stwierdził ze ateiści są za głupi..
      hehe jeszcze chłopak jaki zryty berecik ma, przez kościołek :) :)

      cyt:Twoim ateizmie, braku przywiązania do jakichś wartości.

      Co ty synku wiesz o zabijaniu? :) :) :P
      hehe i co religijny frajerze,już byś zatłukł każdego kto myśli inaczej?
      Jeszcze idiota sie jakiś pierdów o islamie naoglądał..
      dlatego jest ateizm zeby wytępić takie gówno jak ty

      GD Star Rating
      loading...
  7. fenix1991 pisze:

    „egoniusz” – Jestem ateistą, nie wierzę w życie pozagrobowe, nie wierzę w Boga, nie chodzę do kościoła, niestety jestem konserwatywnym ateistą i niestety rozumiem że świat nie był ateistyczny i to nie jest naturalne, dziś wszędzie są ateiści, szczególnie wśród kobiet, w starożytnym Rzymie także łazili geje po ulicach, oni byli tylko oznaką że nastąpi upadek ich cywilizacji, u nas dzieje się dokładnie to samo tylko że nasza cywilizacja była potężniejsza dlatego jeszcze istniejemy a może nawet się odrodzimy że tak powiem, nie będę Cię wyzywał i wybacz że mnie poniosło, miałem wczoraj zły dzionek…

    Powiem inaczej, jeśli widzisz kryzys gospodarczy i demograficzny w naszym kraju i Europie to jest on spowodowany upadkiem naszej cywilizacji, religii i braku chęci walki o jakiś byt, ja wiem że ten kryzys jest wywołany sztucznie i celowo ale nie zmienia on faktu o upadku moralnym naszej cywilizacji…
    Sprowadzasz mnie do swojego poziomu i próbujesz pokonać doświadczeniem, nie jestem ksenofobem bo obcych się nie boję, ale gwałtowny ich napływ spowoduje upadek rdzennej cywilizacji(raczej póki co nam to nie grozi), nie jestem homofobem bo gejów się nie boję, nigdzie nie powiedziałem że upadek cywilizacji to coś złego, szczególnie takiej która wyznaje miłość go gejów,ateizm, aborcje „równość” itp. wynalazki, wręcz przeciwnie, uważam to za dobrą oznakę…

    Co do mordowania, nie wiem nic i nie pochwalam ale jest takie przysłowie „Chcesz pokoju? Szykuj się do wojny.” Chcesz aby wszyscy ludzie byli braćmi, byli ateistami i aby zapanował pokój? Więc szykuj się do wojny a ona się zacznie, całkiem niedługo, góra za dwa lata, przy czym wcale nie musi być ona militarna a ideologiczna, zbierają się ruchy skrajno-konserwatywne i narodowe w naszym kraju, oj zbierają… A gdy wygrają, bo wygrają, to zapomnisz o „równości” a zaznasz wolności i ODPOWIEDZIALNOŚCI, kara śmierci przybędzie, nie będzie emerytur, państwowych szkół czy szpitali, nie będzie dopłat do kościoła ani prawa do aborcji, nie będzie parad miłości czy czego tam pragniesz, przy czym ateizm nie wyginie oczywiście ale jeśli nie dostaniesz emerytury i nie będziesz miał dużej ilości dobrze wychowanych dzieci to na starość będziesz żebrał pod tym wrednym kościołem czego nikomu nie życzę, oraz chciałbym się dowiedzieć jakie w Twojej głowie panują ideologie, dzięki nim wywnioskuje jaka mogła by być nasza cywilizacja… ;)

    GD Star Rating
    loading...
  8. fenix1991 pisze:

    Przestaję być obiektywny, zły poniedziałek, niedobrze ale to pewnie dlatego że zbyt dużo czasu spędzam nad analizą i działaniem poszczególnych państw, ideologii jakie w nich panują i jakie tego są skutki, nie-obiektywizm niedobry, niedobrze, trzeba się pilnować… ;/

    GD Star Rating
    loading...
    • egoniusz pisze:

      Mnie tez troszkę poniosło,ale twój wcześniejszy koment brzmiał niedwuznacznie.
      Co sie czepiłeś ty gejów,chłopaki sie posuwają w dupki ich sprawa :)
      Osobiście oni mnie ani nie ziębią ani nie grzeją.
      Powinieneś sie „zrestartować” :) czasami logiczne myślenie prowadzi do ślepej uliczki..

      GD Star Rating
      loading...
  9. aszek pisze:

    W kwestii celowości ateizmu trzeba sobie jasno i raz na zawsze wyjaśnić jedno.

    To nie jest żadna ‚ideologia’ która ma być konkurencyjna do kwestii metafizycznych. Doktryny religijne nie są weryfikowalne naukowo a więc nie można ich zweryfikować/sfalsyfikować. I proszę nie traktować ateizmu jako jakiegoś ‚celu’, lub ideologii która ma swoją nienaruszalną doktrynę (nie podlegającej dyskusji), ateizm to jest raczej ‚droga’ do zrozumienia otaczającego nas świata w sposób racjonalny i możliwie jak najbardziej zbliżony do rzeczywistości (obserwacji). Owa ‚droga’ do poznania ma szereg mechanizmów badających jakąś tam teorię i już na wstępie owa teoria jest poddawana rozmaitym próbom jej podważenia (odrzucenia). Natomiast każda religia ma zbiór doktryn (niepodważalnych zasad) które nie można ani potwierdzić ani im zaprzeczyć, bo dowód ich prawdziwości przyjmuje się tylko na wiarę. Zaś każda próba dyskusji z tymi zasadami prowadzi albo do powstania schizmy (odłamu religijnego), albo ostracyzmem ze strony wiernych w bardziej lub mniej drastyczny sposób.

    We współczesnym świecie (w Europie począwszy od epoki wiktoriańskiej oraz następnie w epoce industrializacji, czyli w przeciągu około 250 lat) ludzkość poczyniła ogromny skok technologiczny oraz postęp w rozumieniu otaczającego nas świata (wykorzystywaniu zjawisk zgodnie z wolą człowieka). I trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie odbyło by się to gdyby nie reformacja która zachwiała dogmatami religijnymi i zmniejszyła wpływ religii na blokowanie postępu naukowego wieków ciemnych, oraz ograniczyła wpływ głównego winowajcy zapaści intelektualnej w świecie katolickim. Temu właśnie zawdzięczamy różnice w standardzie życia (domowe media i urządzenia, infrastrukturę, itd.) dzisiaj a jeszcze paręset lat temu. W ciągu około 1700 pod panowaniem religii dla ludzi wtedy żyjących nie zmieniło się prawie nic (standardy życia, wolności obywatelskie, itd.), ale wystarczyło że religia na chwilę straciła władzę nad intelektem aby ten mógł zatriumfować.

    I o to właśnie chodzi w ateizmie. Pewni ludzie, lub bardziej precyzyjnie, pewne wybitne jednostki mają szanse na kolejne odkrycia naukowe, i postęp cywilizacyjny – bez kagańca zakładanego ludzkości od wieków przez dogmaty religijne.

    Co do pewnych ideologii (które jak czasem czytam) są nagminnie utożsamiane z ateizmem, np. przypisuje się ateizmowi faszyzm czy komunizm, to powiem:

    Po pierwsze: faszyzm ma źródła w wierze żydowskiej (kwestia narodu wybranego i jego dominacji nad sąsiadami) (*) choć na podobne pomysły wpadano już w starożytnej Grecji (czyt. Platon, Sparta), po drugie: faszyzm to eugenika (celowe eliminowanie jednostek słabych/ograniczanie im możliwości reprodukcji), a nie jak niektórzy sądzą że faszyzm to ewolucja. Ewolucja to tylko i wyłącznie mechanizm doboru naturalnego + kwestie przetrwania gatunku w środowisku = czyli lepszy gen zwycięży. Ani ateizm nie nawołuje do mordowania, ani nie robi to teoria (prawo) ewolucji. Nie ma żadnej ideologii związanej z ateizmem, no chyba że przyjmiemy że ideologią można nazwać naukę. A można ? – ktoś zapyta. Nie można ! Nauka to nie światopogląd bo praw przyrody nie kształci ani religia, ani światopogląd (jakkolwiek by się chciało), a tylko i wyłącznie obiektywna prawda. Ateizm chce poznać obiektywną prawdę i nawet jeśli się wydaję że wreszcie ją zna to i tak ją próbuje obalić czy udoskonalić.

    (*) I należy tu zaznaczyć że religia nawołuje do mordu innowierców, czasami otwarcie a czasami bardziej subtelnie, ale to się działo, dzieje i zapewne dziać się będzie.

    GD Star Rating
    loading...
  10. fenix1991 pisze:

    „aszek” – To wszystko jest bardziej skomplikowane niż tutaj opisałeś, państwa budowane są na jakichś zasadach a zasady są oparte na religii(wspólnocie), jedne zasady są lepsze i wtedy państwa takie wygrywają i dominują inne zaś upadają. Faszyzm zdefiniował Mussolini, teraz na ten przykład nie znam państwa które byłoby bez-faszystowskie, może Chiny w niewielkim stopniu się do takich zaliczają i niektóre stany USA bo wszędzie indziej panuje faszyzm czy nazizm…
    Nazizm natomiast zdefiniował Hitler, opierał on swoje państwo na rasie panów i gospodarce scentralizowanej oraz socjalistycznej, on sam wybrany został demokratycznie. Inaczej myśleli bolszewicy…
    Wbrew pozorom religie zapobiegają wojnom, zna ktoś 10 przykazań? A stosuje się ktoś do nich w ogóle? Bo nasze państwo na pewno nie…
    W ogóle państwa dzielą się na opresyjne i nie opresyjne, na poważne i pozostałe, na potężne i słabe, wszystkie biorą początek od jednego, od ideologi(religii) jaka w ich strukturze panuje…
    Wbrew pozorom Polska jako państwo nie jest religijna czy chrześcijańska tylko unitarna i socjalistyczna, nie panuje w naszym kraju monarcha tak jak nakazuje chrześcijaństwo tylko tajne służby, kodeks karny i cywilny nie stosuje się do chrześcijańskich praw, ateizm przydaje się w nauce a nie w budowaniu państw czy ich kierowaniu bo z tego może wynikać coś okropnego, zadziwiające jest to że ateiści tak krzyczą na „głupich chrześcijan” a sami przez ostatnie 100lat wymordowali więcej niż chrześcijanie przez ostatnie pół tysiąclecia… ;D
    Pewnie sb nie zdajecie sprawy że Stalin czy Lenin mieli doradców którzy w 90% byli ateistami i eksperymentowali jak to naukowcy na ludziach i to chrześcijan nazywacie zacofanymi?? o.O

    GD Star Rating
    loading...
  11. fenix1991 pisze:

    Zresztą, zgłębcie wiedzę chrześcijaństwa/islamu i jej aspekty oraz oddziaływanie nie tylko na naukę lecz także na państwa/społeczeństwa czy gospodarkę, jakimi zasadami się one kierują i który z poglądów jest najwydajniejszy gospodarczo, fajna sprawa, jeśli dobrze pojmiecie religię w odniesieniu do państw to zobaczycie jak się to wszystko klei i jak zaczniecie rozpoznawać faszystów, nazistów, socjalistów, marksistów, liberałów, libertarian, monarchistów i dlaczego ich rozwiązania gospodarcze/społeczne i etniczne mogą być celujące i rozwijające lub błędne i zgubne…
    Fajna sprawa naprawdę :) Wtedy pojmiecie że religie nie powstały tylko po to aby ludzi zaspokoić duchowo(bo każdy lubi w coś wierzyć) ale przede wszystkim powstały po to aby kontrolować gospodarki, państwa i całą ekonomię, może wtedy zmienicie zdanie na temat „złych religii”… ;)

    GD Star Rating
    loading...
  12. aszek pisze:

    Jak rozumiem utrzymujesz że stabilność państwa gwarantuje religia ? Cóż, gdyby to była prawda to ustroje teokratyczne byłyby dziś zapewne najbardziej powszechnym modelem rządu. Stety, ale tak nie jest. Taki ustrój jest zbyt uwsteczniony i konserwatywny aby mógł nadążyć za resztą świata. Historycznie rzecz biorąc każde imperium budowane na bazie władzy religijnej (legislacji prawa władcy do rządów z mocy boga/ów) już dawno upadło, rozbijając się zwykle albo o kwestię różnic etnicznych i kulturowych ludzi tam zamieszkujących (nietolerancja religijna/obyczajowa = rozpad państwa od środka), albo o zacofanie cywilizacyjne w stosunku do bardziej postępowych sąsiadów (włócznie vs armaty).

    Religie wcale nie zapobiegają wojną. Są jej właśnie głównymi powodami, albo w sposób bezpośredni jak to miało miejsce w średniowiecznej Europie np. spiski i intrygi z udziałem Watykanu przeciw co bardziej postępowym władcą prowadzącym do nieustających wojen (średnio co 5 lat wybuchała większa wojna, mniejsze toczyły się praktycznie nonstop), wojny przeciw sąsiadom o innej religii (krucjaty, dżihady) w imię boga (oczywiście strona przeciwna też szła na wojnę w imię boga i z jego błogosławieństwem). Lub też w sposób pośredni jak np. cywilizowanie/nawracanie siłą innych narodów (kolonizacja). Państwo z błogosławieństwem papieża/rabina/szamana mogło napadać na inne kultury/religię, bo każda religia uzurpuję sobie rolę wyroczni moralnej, duchowej i politycznej (siłowe narzucanie innym ludziom własnego światopoglądu). Watykan posunął się nawet do tego że ekskomunikował niewygodnych władców czyli takich stawiających opór przy prowadzeniu polityki KK, czy też niezgodnego z wytycznymi KK.

    Również Polski nie ominęła sieć intryg Watykanu, wszak rozbiory były przeprowadzone z pełnym poparciem namiestników KK. Konstytucja 3go maja została storpedowana przez Watykan (w jej miejsce KK obchodzi święto żydowskiej królowej), i nawet ponowne powstanie Państwa Polskiego po 1WW było tak sprzeczne z interesami kościoła że o mało co aby RP nie było.

    A to jest tylko mały wycinek historii na dodatek z dość niewielkiego obszaru kuli ziemskiej. Od tysiącleci wszyscy się tłukli w imię bogów, albo raczej pod ich pretekstem bo żaden z bogów nie brał udziału w swojej bitwie. O ile można spojrzeć na taki obrót rzeczy ze zrozumieniem w przypadku kultur o rdzennej religii to w przypadku np. Europy co najmniej dziwnym jest, że przez wieki ludzie mordowali się w imię nie swojego boga, wszak bóg katolicki to de facto bóg narodu wybranego czyli żydów. ów bóg ma przymierze (cokolwiek to znaczy) z rodem Dawida, więc siłą rzeczy nie z resztą świata z którą jest w opozycji (jest wrogiem). Trzeba naprawdę sporo mieć ignorancji żeby nie widzieć w co się wierzy, czy jaka jest tego geneza.

    Doktryny religijne, prawa pochodzące od religii są jakże selektywnie respektowane (o ile wogóle). Mówisz że wierzący w życie wieczne i dobro katolik np. nie zabijał czy nie będzie tego robił ? Skoro tak to dlaczego ludzie walczyli ? To mordercy byli ateistami, komunistami ? To dlaczego szli z pieśnią modlitewną na walkę, dlaczego dierzyli symbole religijne i modlili się o błogosławieństwo ? Widzisz tu jakąś sprzeczność ? Dla ułatwienia wyobraź sobie taką scenkę:

    dwa narody, oba tej samej wiary (np. katolickiej) idą na ciężka walkę, król zagrzewa wojska do walki, kapłan błogosławi tłumy wojska w imię tego samego boga. To samo się dzieje po drugiej stronie pola, wszak druga strona też idzie do walki za błogosławieństwem. Za chwile masy ludzi zginie a jeden z monarchów zajmie ziemie sąsiada. Już po wszystkim zwycieski władcza (obojętnie który) wyśle dar dziękczynny swemu kościołowi za opatrzność. Nie ważne który wygra, bo kasę, przywileje, ziemie zgarnia kościół. I tak się to w katolickiej Europie działo. Nie trzeba było nawet obstawiać właściwej strony, tylko dać błogosławieństwo (każdej przez lokalne biskupstwa) a dalsze włości można było dostać na kolejnych ziemiach.

    Powiedz, jak w takim systemie politycznym można wieść normalne życie, tzn. jak zwykły człowiek oceniłby swoje życie ? Było udane ? Szczęśliwe ? Jak nie zgonił chłop od chorób (medycyna zakazana) to pewnie spotkał go zaciąg do armii, o ile nie zgonił czy nie został kaleką to jeszcze mógł spłonąć na stosie za nieobecność na nabożeństwach. Pan go mógł wychłostać czy biskup (zależy w jakiej wiosce mieszkał). Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak takie życie wtedy wyglądało, może Ci się wydaje że chłop po powrocie z pola TV oglądał ?

    Trzeba zrozumieć jedno, że nietolerancja prowadzi do konfliktów. Ot wszystko. Co ma z tym wspólnego ateizm ? Ano nic. Ateista nie da się przekonać do udziału w wojnie w imię boga bo go nie wyznaje. Ateista jest ideologiczno-odporny na większość indoktrynacji bo kwestionuje dogmaty, a przecież każda ideologia potrzebuje najpierw wyprać umysły swoim wyznawcom aby w końcu zarysować na tyle wyraźny podział społeczny w jakimś aspekcie aby rozpocząć wojnę w imię jej słusznej sprawy. Religie, czy ideologię są o tyle niebezpieczne, że wprowadzają nienaturalny podział w społeczeństwie, nie dając możliwości pozostałym grupą na koegzystencję. O ile zgoda buduje to niezgoda rujnuje.

    GD Star Rating
    loading...
  13. egoniusz pisze:

    hehe aszek,ładnie powiedziane :)

    GD Star Rating
    loading...
  14. aszek pisze:

    Tak właściwie to miałem się nie odnosić do tematów pobocznych, poza wątkiem głównym dla tego akurat materiału, ale związku z tym, że jest pewna kwestia co do której coraz częściej (niedouczeni) ludzie powtarzają pewne kłamstwo, to chyba nie można przejść koło tego obojętnie.

    Sprawa ma się tak, że wg. tego kłamstwa ateizmowi zarzuca się powstanie faszyzmu czy też komunizmu i z automatu obarcza się nimi ateizm, oczywiście z argumentem, że za jego przyczyną zgineło 60mln ludzi (2ga WŚ) a za sprawą Stalina przynajmniej dalsze 30mln ludzi.

    Otóż to nie ateizm. Po kolei:

    Faszyzm wywodzi się w prostej linii od żydowskiego Talmudu, jest to ichsza święta księga opisująca m.in. rolę narodu wybranego we świecie jak i jego wyższość nad pozostałymi nacjami. Żydzi inne nacje nazywają gojami czyli bydłem, tym reszta świata dla nich była już od 2500 lat temu. Nazistowskie Niemcy inne nacje nazywały podludźmi i mam nadzieje że jasno widać podobieństwo.

    O tym jak to się zaczęło i co ze sobą przyniosło, czyli o szczegóły odsyłam do google. Historyczną ciekawostką jest, że żydzi już około 4tego wieku naszej ery zapuszczali się na tereny dzisiejszej Polski (przed formalnym utworzeniem państwa pierwszych piastów) w celu polowania na niewolników. Dynastia Jagiellonów oficjalnie zaprosiła ich na ziemie RP (po upadku Bizancjum).

    Natomiast finał tej historii jest taki, że faszyzm zaadoptował m.in. idee narodu wybranego (oficjalnie narodowego socjalizmu) a nazizm ostatecznie ją rozwinął i zdefiniował ideologię uprawomocniająca eksterminację innych ras. A kogo właściwie ? Przede wszystkim słowian ze względu na potrzebną do zagarnięcia przestrzeń życiową. Słowianie mieli być niewolnikami, parobkami swoich panów (analogicznie jak w Talmudzie u żydów). Z tym że Hitler chciał zgładzić również żydów. Ktoś zapyta ‚ale dlaczego ? skoro korzenie ideologii były wspólne ?’ To tak jak z 3ma głownymi religiami, korzenie te same, bóg ten sam, ale wykonanie inne. Otóż dla Niemców spuścizną była kwestia Zachodniego Cesarstwa Rzymskiego, które chciały powrócić do życia jako Rzesza, a jako rasa aryjska nie mogli tolerować konkurencyjnego ‚narodu wybranego’. Hitler jak i jego najwierniejsi poplecznicy żywo interesowali się poszukiwaniem swoich narodowych aryjskich (boskich) korzeni, szukali je w dzisiejszym Iranie (dawniej Persja a jeszcze wcześniej Sumerowie), a także w Tybecie, żywo interesując się takimi sprawami jak okultyzm.

    Związku z tym, że do czasów przed 2gą WŚ żydzi skolonizowali już i Polskę i większość Europy zajmując się mocno kontrowersyjnymi praktykami spekulacyjnymi, ale też i swoimi obrządkami religijnymi które powodowały popłoch u rdzennej ludności (np. porywano dzieci dla ofiar, zabijanie rytualne = koszerne) robioną im regularne pogromy czy też wygnania. Każde państwo Europejskie w jakimś okresie historycznym wypędzało żydów. Tym niemniej w klimacie polskiej tolerancji religijnej rozwijali się tak dobrze, że powszechnym powiedzonkiem żydów było ‚nasze kamienice, wasze ulice’.

    Rozwiązaniem problemu byłaby nacjonalizacja majątków (zresetowanie bogactwa mieszkańców), lub pozbycie się niechcianej nacji. W związku z tym, że w latach międzywojennych w Niemczech panowało 30% bezrobocie Hitler wybrał opcję drugą.

    Zapewne zgodzimy się, że stoi to w sprzeczności z dogmatami katolickiej wiary, prawda ? Korzenie chrześcijaństwa i judaizmu są te same, bóg ten sam, a cele różne. Dlaczego ? Bo kwestię dogmatów religijnych i wiarę w boga zastąpiono inną wiarą, kultem jednostki.

    No dobrze, ale jaka była właściwie postawa Watykanu kiedy nazistowskie Niemcy rozpoczęły swą krucjatę przeciwko słowianom czy żydą ? Czy oponowały ? Nie! Watykan przez całą wojnę wspierał ententę a po wojnie ułatwiał ucieczkę zbrodniarzy wojennych. Czy Watykan stanął w obronie jakże katolickiej Polski ? Odpowiedź znamy. Czy to nie dziwne że głowa KK błogosławi mord na narodzie katolickim ? Żeby było zupełnie śmieszne to w tym okresie Niemcy są przedewszystkim protestanckie/luterańskie a więc formalnie poza jurysdykcją Watykanu.

    Jaka więc ideologia odpowiada za zbrodnie w czasie 2giej WŚ na którą tak ochoczo powołują się fundamentalni (niedouczeni) katolicy ? Przecież nie ateizm który nie ma ani boga, ani przywódcy, ani kultu jednostki, ani roszczeń terytorialnych, ani ambicji dominacji nad światem.

    Nazizm to doktryna zaczerpnięta wyłącznie z religii.

    Związek Sowiecki w kwestii żydów wybrał opcję pierwszą. Ściął monarchię (dynastię Romanowów), jako jedne z ostatnich państw na kontynencie, znacjonalizował wszystkich burżujów a władzę oddał ludowi, teoretycznie. W związku z wiekowymi napięciami religijnymi między prawosławiem (cerkwia) a katolikami (watykan), Stalin odciął KK od koryta i zakazał religii wprowadzając kult jednostki czyli siebie. Czy był więc ateistą ?

    A czy ateista wierzy że sam jest bogiem ? Nie!

    GD Star Rating
    loading...

Dodaj komentarz